AI i prawo Artykuły

Nowe zarządzenie Trumpa dotyczące AI. Co zmienia dla OpenAI, Google i całej branży?

Oko patrzące przez dziurkę od klucza

Prezydent Donald Trump podpisał 2 czerwca 2026 roku zarządzenie wykonawcze zatytułowane Promoting Advanced Artificial Intelligence Innovation and Security. Dokument wyznacza nowe ramy federalnej polityki wobec zaawansowanych systemów AI, stawiając jednocześnie na przyspieszenie innowacji i na kontrolę ryzyk związanych z bezpieczeństwem narodowym. To najbardziej rozbudowany akt wykonawczy dotyczący sztucznej inteligencji od czasu uchylenia wcześniejszego zarządzenia Bidena w styczniu 2025 roku.

Kontekst polityczny

Gdy Trump w pierwszych dniach drugiej kadencji cofnął zarządzenie nr 14110 swojego poprzednika, wielu komentatorów mówiło o próżni regulacyjnej. Przez kilkanaście miesięcy administracja ograniczała się do pojedynczych memorandów i wypowiedzi urzędników. Firmy technologiczne działały według własnych standardów, a agencje federalne nie miały spójnych wytycznych. Nowe zarządzenie wypełnia tę lukę. Choć w sposób zgoła odmienny od podejścia Bidena.

Obecny dokument stanowi, że priorytetem jest utrzymanie amerykańskiej przewagi technologicznej nad Chinami, uproszczenie procedur dla firm i skoncentrowanie nadzoru na wąsko zdefiniowanych zagrożeniach dla bezpieczeństwa państwa.

Filary zarządzenia wykonawczego Trumpa dotyczącego AI

Zarządzenie opiera się na trzech głównych osiach. Pierwsza to zniesienie barier administracyjnych dla rozwoju i komercjalizacji zaawansowanych modeli. Agencje federalne mają w ciągu 90 dni zidentyfikować przepisy spowalniające wdrożenia AI i zaproponować ich uproszczenie lub eliminację. Druga oś dotyczy bezpieczeństwa narodowego – Departament Obrony oraz Agencja Bezpieczeństwa Narodowego otrzymują rozszerzone uprawnienia do monitorowania transferu technologii i współpracy międzynarodowej w zakresie modeli przekraczających określone progi wydajności. Trzecia oś to partnerstwo publiczno-prywatne: rząd federalny ma tworzyć sandbox-y regulacyjne, w których firmy będą mogły testować systemy bez ryzyka kar za naruszenie istniejących regulacji sektorowych.

Warto zauważyć, że dokument nie wprowadza nowych obowiązków raportowania dla firm poniżej progu frontier models. Administracja chce uniknąć obciążania startupów.

Co oznacza zarządzenie dla amerykańskich firm technologicznych?

Dla dużych graczy – Microsoftu, Google’a, Anthropic, OpenAI – zarządzenie zaostrza wymogi w kontraktach rządowych i wojskowych. Firmy rozwijające modele powyżej progu zdefiniowanego przez NIST będą musiały udostępniać wyniki wewnętrznych testów bezpieczeństwa (red-teaming) wybranym agencjom. Jednak nie publicznie a jedynie rządowi USA.

Mniejsze firmy i ośrodki akademickie zyskują dostęp do federalnych zasobów obliczeniowych. Zarządzenie nakazuje Departamentowi Energii udostępnienie części mocy superkomputerów krajowych na potrzeby badań nad AI. To konkretna zachęta, która może przyspieszyć prace nad dużymi modelami językowymi prowadzone poza Doliną Krzemową.

Wymiar międzynarodowy i kontrola eksportu

Zarządzenie rozszerza istniejące ograniczenia eksportowe. Chipów o wydajności powyżej określonego progu FLOPS nie wolno sprzedawać do krajów objętych sankcjami – to nie nowość. Nowością jest objęcie kontrolą także wag modelowych (model weights) modeli uznanych za strategiczne. W praktyce oznacza to, że firma nie może udostępnić open-source modelu o określonej skali bez zgody Departamentu Handlu. To budzi kontrowersje w środowisku badawczym.

Czego brakuje w zarządzeniu?

Organizacje zajmujące się prawami cyfrowymi, m.in. Electronic Frontier Foundation, zwracają uwagę na brak jakichkolwiek zapisów dotyczących ochrony prywatności obywateli w kontekście systemów AI wykorzystywanych przez organy ścigania.

Brakuje też mechanizmów audytu zewnętrznego. Testy bezpieczeństwa raportowane agencjom rządowym to testy prowadzone przez same firmy. Nie przewidziano roli niezależnych audytorów ani organizacji pozarządowych.

Krytycy wskazują również, że zarządzenie wykonawcze – w odróżnieniu od ustawy – może zostać cofnięte jednym podpisem kolejnego prezydenta. Firmy planujące inwestycje wieloletnie potrzebują stabilniejszych ram prawnych. Dyskusja nad federalną ustawą o AI toczy się w Kongresie, ale jej finał pozostaje niepewny.

Praktyczne skutki dla branży AI w najbliższych miesiącach

W perspektywie kwartału najważniejsze będą trzy procesy: publikacja przez NIST zaktualizowanych progów klasyfikacji modeli, ogłoszenie przez Departament Handlu listy technologii objętych kontrolą eksportu wag modelowych oraz uruchomienie pierwszych sandbox-ów regulacyjnych.

Dla zespołów zajmujących się uczeniem maszynowym na co dzień kluczowe będzie śledzenie wytycznych NIST, które określą, czy ich model mieści się poniżej czy powyżej progu wymagającego raportowania. Próg ten ma być aktualizowany co 12 miesięcy w oparciu o postęp technologiczny.

Co dalej – stabilność czy kolejna zmiana kursu?

Zarządzenie wykonawcze to instrument szybki, ale kruchy. Daje sygnał rynkowi i agencjom federalnym, nie daje jednak trwałej pewności prawnej. Jeśli Kongres nie przyjmie ustawy komplementarnej, amerykańska polityka wobec AI pozostanie zakładnikiem cyklu wyborczego.

Pełny tekst zarządzenia dostępny jest na oficjalnej stronie Białego Domu.

Częste pytania

Jakie są główne cele zarządzenia Trumpa dotyczącego AI?

Główne cele zarządzenia to przyspieszenie innowacji w dziedzinie sztucznej inteligencji oraz kontrola ryzyk związanych z bezpieczeństwem narodowym. Dokument stawia na utrzymanie amerykańskiej przewagi technologicznej nad Chinami oraz uproszczenie procedur dla firm.

Co zmienia nowe zarządzenie dla mniejszych firm technologicznych?

Mniejsze firmy i ośrodki akademickie zyskują dostęp do federalnych zasobów obliczeniowych, co może przyspieszyć prace nad dużymi modelami językowymi. Departament Energii ma udostępnić część mocy superkomputerów na potrzeby badań nad AI.

Jakie nowe wymagania wprowadza zarządzenie dla dużych graczy w branży AI?

Zarządzenie zaostrza wymogi w kontraktach rządowych i wojskowych dla dużych firm, takich jak Microsoft czy Google. Firmy rozwijające modele powyżej określonego progu będą musiały udostępniać wyniki wewnętrznych testów bezpieczeństwa wybranym agencjom rządowym.

Jakie są kontrowersje związane z kontrolą eksportu w nowym zarządzeniu?

Nowe zarządzenie rozszerza istniejące ograniczenia eksportowe na wagi modelowe uznawane za strategiczne. Firmy nie mogą udostępniać open-source modeli o określonej skali bez zgody Departamentu Handlu, co budzi kontrowersje w środowisku badawczym.

Dlaczego krytycy zwracają uwagę na brak audytów zewnętrznych w zarządzeniu?

Krytycy wskazują na brak mechanizmów audytu zewnętrznego, co oznacza, że testy bezpieczeństwa są raportowane przez same firmy. Nie przewidziano roli niezależnych audytorów ani organizacji pozarządowych, co może wpłynąć na przejrzystość i rzetelność tych testów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *