Świat technologii wstrzymał oddech. Jeff Bezos, założyciel Amazon i Blue Origin, oficjalnie ogłosił powstanie swojego nowego, niezależnego przedsięwzięcia w branży sztucznej inteligencji. Nowy startup AI, funkcjonujący pod kryptonimem „Project Prometheus”, ma na celu nie tylko konkurować z obecnymi liderami rynku, ale zdefiniować na nowo sposób, w jaki myślimy o wydajności modeli językowych. To już nie jest tylko cicha inwestycja z tylnego siedzenia – Bezos wchodzi do gry osobiście, kładąc na stole miliardy dolarów i lata doświadczenia w budowaniu imperiów.
Powrót króla e-commerce do pierwszej ligi innowacji
Przez ostatnie lata Jeff Bezos skupiał się głównie na podboju kosmosu z Blue Origin oraz zarządzaniu swoim funduszem Bezos Earth Fund. Choć jego portfel inwestycyjny pękał w szwach od udziałów w obiecujących spółkach technologicznych, brakowało mu bezpośredniego steru w wyścigu o dominację nad sztuczną inteligencją. Sytuacja zmieniła się diametralnie 17 listopada 2025 roku, kiedy świat obiegła informacja o rejestracji nowego podmiotu.
Decyzja ta wydaje się naturalnym krokiem dla kogoś, kto zbudował najbardziej efektywny system logistyczny na świecie. Bezos, znany z obsesji na punkcie optymalizacji, prawdopodobnie dostrzegł, że obecne modele AI, choć potężne, są energetycznie nieefektywne i kosztowne. Jego powrót do aktywnego budowania firmy technologicznej to sygnał, że era „łatwego wzrostu” w branży AI może dobiegać końca, a zaczyna się walka na marże i realną użyteczność biznesową. To pierwszy raz, kiedy Jeff Bezos obejmuje formalną funkcję operacyjną w firmie od czasu, gdy zrezygnował ze stanowiska dyrektora generalnego Amazona w lipcu 2021 roku. Choć jest głęboko zaangażowany w Blue Origin, konkurenta SpaceX Elona Muska, jego oficjalny tytuł w tej spółce to założyciel. Warto przypomnieć, że sztuczna inteligencja w biznesie to już nie nowinka, ale fundament nowoczesnej gospodarki.
Project Prometheus – czym jest nowy startup AI?
Nazwa projektu nie jest przypadkowa. Prometeusz w mitologii greckiej przyniósł ludziom ogień, co symbolizuje postęp i wiedzę. W kontekście nowej firmy Bezosa, „ogień” ma oznaczać dostęp do AGI (Ogólnej Sztucznej Inteligencji) przy drastycznie niższych kosztach obliczeniowych. Według doniesień The New York Times, startup ma skupić się na tworzeniu modeli, które „myślą” szybciej i zużywają mniej energii niż obecne rozwiązania konkurencji.
Mówimy o kapitale startowym, który może przyćmić budżety wielu państw. To podejście „all-in”, które ma na celu błyskawiczne zrekrutowanie najlepszych talentów z Doliny Krzemowej i zapewnienie dostępu do najpotężniejszych klastrów obliczeniowych.
Firma Project Prometheus wchodzi na rynek z finansowaniem w wysokości 6.2 miliarda dolarów, częściowo od Jeffa Bezosa, co czyni ją jednym z najlepiej dofinansowanych start-upów na wczesnym etapie rozwoju. Tak twierdzą trzy osoby zaznajomione ze sprawą, które wypowiadały się pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ szczegóły nie zostały jeszcze upublicznione.
Miliardy na stole – strategia inwestycyjna Bezosa
Bezos nie jest nowicjuszem w świecie inteligentnych algorytmów. Wcześniej Amazon zainwestował 4 miliardy dolarów w Anthropic, twórcę modelu Claude, co pokazało, że ekosystem Amazon traktuje ten kierunek priorytetowo. Jednak Project Prometheus to coś więcej niż partnerstwo strategiczne. To próba stworzenia wertykalnie zintegrowanego giganta, który nie musi polegać na zewnętrznych dostawcach chmury czy modeli (poza, oczywiście, infrastrukturą AWS).
Analitycy zwracają uwagę, że ten ruch może być odpowiedzią na rosnącą dominację duetu Microsoft-OpenAI. Posiadanie własnego, autorskiego „silnika” AI daje Bezosowi niezależność. Jeśli zastanawiasz się, czy warto lokować kapitał w tego typu przedsięwzięcia, sprawdź nasz artykuł o tym, czy inwestowanie w AI się opłaca. W przypadku Bezosa odpowiedź wydaje się oczywista: on nie inwestuje, by zarobić na wzroście akcji, on inwestuje, by przejąć rynek.
Czy nowy gracz zagrozi OpenAI i Google?
Wejście Bezosa do gry z własnym startupem to trzęsienie ziemi dla obecnego układu sił. Do tej pory rynek był podzielony głównie między OpenAI (wspierane przez Microsoft), Google (DeepMind), Meta (Facebook) oraz Grok (xAI Elona Muska). Nowy startup AI z nieskończonym niemal zapleczem finansowym i logistycznym DNA Amazona może zmienić zasady gry.
Kluczem do sukcesu Project Prometheus ma być nie tylko sama technologia, ale sposób jej wdrożenia. Bezos doskonale rozumie klienta końcowego. Podczas gdy inni ścigają się na benchmarki akademickie, Bezos prawdopodobnie celuje w produkty, które od pierwszego dnia będą rozwiązywać konkretne problemy użytkowników – od zakupów, przez medycynę, aż po automatyzację domową. Jak zauważył ekspert ds. technologii z MIT: „W świecie AI zasoby to nie wszystko, ale zasoby połączone z wizją egzekucji to mieszanka wybuchowa”.
Czy Project Prometheus stanie się nowym standardem? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – wyścig zbrojeń w świecie sztucznej inteligencji właśnie nabrał nowego tempa, a Jeff Bezos nie zamierza oglądać pleców konkurencji.


